BLOG NIE TYLKO O KOLARSTWIE

Tour de France 2017 – 5/21

Zapraszam na komentarz po pierwszym starciu górali na Płaskowyżu Pięknych Panien.

Bohaterem dnia rzecz jasna Fabio Aru. Świetna forma, ale również odwaga. Zaatakował z bardzo mocnej grupy, i to 2,5 km przed metą. Na mecie skompletował wygrane etapowe we wszystkich wielkich tourach.

cyclingnews.com

Poczekajmy jednak co Włoch pokaże na odcinkach z kilkoma trudnymi podjazdami. I nie łudźmy się, że kolejny taki jego atak również pozostanie bez odpowiedzi. Chwała mu za to, że dziś zaskoczył rywali, ale za wcześnie na to, by już przyznawać mu miejsce na podium w Paryżu.

Nawiasem mówiąc – w mojej opinii pod względem stylu jazdy nie ma w peletonie górala, który wyglądałby na rowerze gorzej niż Aru.

Froome nie taki mocny jak w poprzednich latach. Ale pamiętajmy, że w tym sezonie Brytyjczyk szczególnie się przed Tourem nie wysilał, nieco inaczej zaplanował przygotowania. Zatem tym razem możemy się nie doczekać jego obniżki formy w trzecim tygodniu – a może nawet wręcz przeciwnie. Tak czy owak kibice mogą spać spokojnie – nie zapowiada się, by wyścig został przedwcześnie rozstrzygnięty.

Sky też jakoś szczególnie nie zachwyciło. Landa i Henao nawet nie zdążyli wyjść na czoło. Cieszy za to postawa Kwiatkowskiego, który po wykonaniu swojej pracy zdołał ukończyć etap na niezłej 29. pozycji, ze stratą niespełna 2 minut.

Reasumując – Sky nie zabiło nam wyścigu. Wyścig żyje. I niech nam żyje jak najdłużej 🙂

Słowo o Contadorze. Wynik lepszy niż styl, ale zwracam uwagę na to jak mądrze pojechał. W tym sezonie zwykł przesadzać z aktywną jazdą, a potem zwykle za to płacił. Tak było na przykład w Andaluzji czy w Katalonii. A dziś pojechał własnym tempem, w efekcie wyprzedzając w końcówce Quintanę i kilku innych rywali. Oczywiście nie zmienia to faktu, że czekamy na jego odważne szarże w górach – ale wszystko w swoim czasie.

No i Majka. Liczyłem na skok jakościowy, ale dziś go nie zobaczyłem. Przy czym daleki jestem od przesadnego krytykowania – pojechał po prostu na swoim poziomie. Był w czołówce, ale zabrakło błysku. Szczerze mówiąc nie nastawiam się na dużą poprawę na kolejnych etapach. Nie do końca trafiają do mnie tłumaczenia, że dziś profil Polakowi nie odpowiadał, że kolejne będą lepsze. Dobry góral w dobrej formie radzi sobie na każdym podjeździe.

Ale bardzo chętnie się zaskoczę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *