BLOG NIE TYLKO O KOLARSTWIE

Tour de Pologne 2017 – 7/7

Dziś zakończyła się 74. edycja Tour de Pologne, w związku z czym postanowiłem popełnić krótkie podsumowanie. Zapraszam.

Nasz narodowy tour oglądam mniej więcej od 20 lat i z całą pewnością tegoroczna edycja była jak dotąd najlepsza z wszystkich. Bardzo ładna kolarska uczta.

Gratulacje dla Czesława Langa, który przygotował atrakcyjną trasę i tym razem skuteczniej zadbał o niuanse organizacyjne. Górski odcinek trzeciego dnia imprezy był strzałem w dziesiątkę. Tatry – wiadomo, kawał porządnego ścigania. Ale trzeba też podkreślić, że nawet na płaskich etapach nie brakowało emocjonujących momentów – można tu wymienić choćby podjazd pod Łany tuż przed metą w Rzeszowie, ataki z peletonu na ostatnich kilometrach w Katowicach czy niesamowity finisz w Zabrzu.

Ale największy plus w stosunku do poprzednich edycji to realizacja wyścigu. Kamery z reguły były tam gdzie należy, na ekranie pojawiały się ciekawe grafiki przedstawiające aktualną sytuację na trasie tudzież życiowe osiągnięcia poszczególnych kolarzy, odległość do mety była prezentowana z dokładnością do 100 metrów. Rywalizacja stała się przyjemniejsza w odbiorze, co jest o tyle istotne, że relację przeprowadzał międzynarodowy Eurosport. Tym razem absolutnie nie było powodów do wstydu 🙂

fot. Szymon Gruchalski

Ponadto komentarz Bartka Huzarskiego. Wreszcie ktoś, kto naprawdę zna się na rzeczy. Bardzo fachowo i merytorycznie. Co prawda w Tatrach Bartek nieco stracił formę 🙂 Ale to jego początki w trudnej sztuce komentowania kolarstwa i jestem pewien, że przy kolejnych okazjach będzie jeszcze lepiej. W każdym razie – potencjał jest bez dwóch zdań.

Wyścig ostatecznie padł łupem Dylana Teunsa. Belg zyskał nad swoimi rywalami na podjeździe w Szczyrku, a w Tatrach przejął koszulkę lidera i heroicznym wysiłkiem dowiózł ją do mety. Rafał Majka po upadku w Tour de France zdołał się pozbierać i zajął znakomite 2. miejsce, a podium uzupełnił tyczkowaty Holender Wout Poels.

fot. AT Communication

Obsada wyścigu była znakomita, top 10 nie powstydziłaby się żadna tygodniówka z cyklu World Tour. Objawieniem wyścigu został Jack Haig. To znaczy – nie jest to oczywiście człowiek znikąd, ale tak mocny chyba jeszcze nie był. Wygląda na to, że będzie się zaliczał do tego grona kolarzy, którzy swój sukces w Tour de l’Avenir (2. miejsce przed dwoma laty) potrafili przekuć w świetne wyniki w rywalizacji seniorów.

Natomiast wracając do Majki – sporo kibiców krytykuje jego postawę na tym wyścigu, wskazując na zbyt zachowawczą jazdę. Niektórzy w mojej opinii przesadzają, niemniej muszę przyznać, że mnie też czasem Polak irytuje. Wiem, że dał z siebie wszystko, że walczył, że próbował atakować. Ale to oglądanie się na rywali i proszenie się o zmianę nie wygląda zbyt fajnie…

Mam wrażenie, że to jest swego rodzaju kompleks. Byleby tylko nie dać się wykorzystać. Na zasadzie: „o nie, ze mnie frajera nie zrobicie”. Jasne, że trzeba jeździć mądrze, sprytnie. Ale czasem też trzeba mieć cojones, wziąć na plecy rywali i po prostu dać z siebie wszystko. Przykładowo – Chaves na ubiegłorocznym Giro podczas etapu do Andalo. Został w drugiej grupie, kilku konkurentów odjechało, więc wyszedł na czoło i ciągnął przez wiele kilometrów (m.in. Majkę). I nawet mu przez myśl nie przeszło, żeby poprosić o zmianę. Wziął to na siebie i tyle.

Rozumiem, że Majka to nie Contador. Ale chociażby wczoraj i dziś było parę momentów, w których Polak mógł pojechać odważniej. Natomiast atakowanie lidera kilka kilometrów przed metą i po chwili proszenie go o zmianę to zachowanie niepoważne 🙂

Z całego serca kibicuję Majce, jest świetnym kolarzem. I właśnie dlatego chciałbym, żeby nieco zmienił swój jazdy. Wydaje mi się bowiem, że wówczas jeszcze lepiej mógłby wykorzystać swój potencjał.

No nic, czekamy na Vueltę. I na przyszłoroczny Tour de Pologne – tylko etap w zachodniej części kraju poproszę 🙂

2 Comments

  • Ciacho

    Fajne podsumowanie, zgadzam się z każdym punktem. Faktycznie, najfajniejsza edycja i mam nadzieję że to będzie edycja przełomowa. Że następne będą tak samo dobre lub lepsze i TdP to będzie prawdziwa “kolarska liga mistrzów” a nie tylko mrzonki Langa. Pozdrawiam

    • tivano777

      No najważniejsze, że idzie ku lepszemu. W tym roku naprawdę zrobiono spory krok do przodu. Jeszcze tylko większe urozmaicenie geograficzne i będzie ok 🙂 Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *