BLOG NIE TYLKO O KOLARSTWIE

Vuelta a Espana – 3/21

W sobotę we francuskim Nimes wystartowała 72. edycja Vuelta a Espana. Zapraszam na komentarz.

Wyścig Dookoła Hiszpanii jest najmniej prestiżowym wielkim tourem – co oczywiście nie oznacza, że prestiżu pozbawionym. W ostatnich latach imprezę wygrywali Contador, Aru i Quintana – któż nie chciałby się znaleźć na liście triumfatorów obok takich nazwisk? Co prawda na początku sezonu największe tuzy peletonu jako cel główny wskazują zwykle Giro lub Tour, ale potem u schyłku lata wielu z nich spotyka się na spalonych słońcem szosach Półwyspu Iberyjskiego, by walczyć o jakże cenny skalp. Niektórzy jednak nie są w stanie przygotować najwyższej formy drugi raz w sezonie, innym nie udaje się odpowiednio wypocząć po Tourze, a nie brakuje też takich, którzy wracają po kontuzjach i ich dyspozycja jest wielką niewiadomą. Dlatego Vuelta jest najbardziej nieprzewidywalnym z wielkich tourów. I za to (między innymi) uwielbiają ją kibice 🙂

Trasa tegorocznej edycji robi wrażenie. Xorret de Cati, Calar Alto, Sierra de la Pandera, Sierra Nevada, Angliru-Gamonal – tyle słynnych finiszów górskich w jednym roku chyba jeszcze nie było. A do tego kilka innych perełek – Cumbre del Sol czy ekstremalnie strome Los Machucos. Zaplanowano też długą czasówkę – czyli to, czego zabrakło na Tour de France. Niepocieszeni są tylko sprinterzy, bo zaledwie 5 etapów może stanowić arenę ich popisów. No ale wszystkim nie dogodzisz 🙂

mapa: ASO

Do obsady też oczywiście nie można się przyczepić. Wielu znakomitych specjalistów od wyścigów etapowych, choć nie wszyscy z nich walczą o czołowe miejsce w klasyfikacji generalnej – taki urok Vuelty. Ponadto sporo utalentowanej młodzieży (m.in. Soler, Mas, Oomen), która chce się sprawdzić w trzytygodniowym boju (szkoda tylko, że FDJ nie zabrało Davida Gaudu).

Etapy we Francji nie przyniosły istotnych rozstrzygnięć, za to dziś w Pirenejach – działo się. Nie sądziłem, że już na 3. odcinku ekipa Sky przypuści tak zdecydowany atak. Froome nadal w znakomitej formie – rywalom pozostanie chyba liczyć na jego kryzys w drugiej fazie wyścigu, kiedy nastąpi kumulacja najtrudniejszych podjazdów. Natomiast bardzo mnie cieszy postawa Chavesa. Kolumbijczyk miał trudny początek sezonu, potem nie liczył się w walce na Tour de France, ale celem pozostawała Vuelta – i wygląda na to, że może być największym rywalem Brytyjczyka. Dziś jako jedyny był w stanie odpowiedzieć na jego przyspieszenie i nie puścił koła nawet na metr. Nie ukrywam, że będę Chavesowi kibicował – niech walczy o zwycięstwo.

Spory zawód polskim kibicom sprawił niestety Majka. Szczerze mówiąc – byłem przekonany, że te przedstartowe zapowiedzi o celowaniu w zwycięstwo etapowe to było tylko gadanie. Tymczasem Polak poniósł dziś duże straty i już trzeciego dnia praktycznie pozbawił się szans na końcowe podium. Zwłaszcza, że nie wyglądało to na jednorazowy kryzys, a raczej ogólne zmęczenie. Cóż, podobny los spotkał Contadora, zatem rywalizacja o etapy zapowiada się pasjonująco 🙂

Nie popisała się też dziś młodzież – Kudus, Mas, Soler, Fernandez dotarli na metę wiele minut za najlepszymi. Za to świetnie pojechał De La Cruz. Hiszpan był już 7. rok temu, więc teraz może już czas powalczyć o podium? Z dużą uwagą będę śledził jego poczynania.

Swoją drogą – bardzo lubię takie etapy. Takie, o których decydują i podjazdy, i zjazdy, a na płaskim finiszu wygrywa ten, który z czołowej grupy najbardziej odstawał pod górę 🙂 I to wszystko w pięknej scenerii dzikich Pirenejów. Palce lizać 🙂

Froome przejął prowadzenie w wyścigu i spośród wszystkich aktywnych kolarzy ma teraz na koncie najwięcej przejechanych dni w koszulce lidera w wielkich tourach (61). Ale to jest Vuelta – jeszcze sporo może się zmienić. Froome, Bardet czy Aru mogą odczuć w nogach Tour, z kolei taki Zakarin może odpalić w trzecim tygodniu i rzutem na taśmę wjechać na podium w Madrycie. Przed nami aż 18 etapów. I myślę, że ten wyścig jeszcze nie raz nas zaskoczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *