BLOG NIE TYLKO O KOLARSTWIE

Vuelta a Espana 2017 – 11/21

Za nami 11 etapów, czyli półmetek rywalizacji. Trudna przeprawa przez Velefique i Calar Alto przyniosła spore roszady w klasyfikacji generalnej.

Nic nie zmieniło się jednak na pozycji lidera. Tak jak pisałem kilka dni temu – rywale raz lepiej, raz gorzej, a Froome zawsze na swoim miejscu. Tym razem duże straty poniósł Chaves, niespecjalnie zachwycił Contador, za to zwyżkę formy zasygnalizował Nibali. Rekin z Mesyny, wspomagany przez świetnego dziś Pellizottiego, awansował na 2. miejsce w GC i stał się największą nadzieją „reszty świata”. Włoch zwykle najwyższą dyspozycję prezentuje w trzecim tygodniu, ale czy będzie w stanie pokonać Froome’a?

fot. Unipublic/Photogomez Sport

Wydaje się to mało realne. Co prawda podczas finałowej wspinaczki mogliśmy zaobserwować pewne oznaki słabości Brytyjczyka, ale w końcówce w swoim stylu minął kilku rywali i znów finiszował w ścisłej czołówce. Ponadto do ostatniego kilometra nadal mógł liczyć na pomoc 2-3 kolegów z zespołu. To co wyprawia na tym wyścigu Moscon… Wiedzieliśmy, że to wszechstronny kolarz, ale takiej jazdy w wysokich górach chyba nikt się nie spodziewał. Nie przymierzając: Kwiatkowski zabił nam Tour, a Moscon zabija nam Vueltę 🙂

Natomiast walka o końcowe podium zapowiada się fascynująco. Z czołówki co prawda wypadli kolarze BMC, ale zostali zastąpieni przez Keldermana i Zakarina. Różnica między 3. Chavesem a 8. Woodsem wynosi teraz zaledwie 28 sekund. A kolejne miejsca zajmują nieobliczalny Contador i rewelacyjny dziś Lopez. 23-letni kolarz Astany potwierdził swój wielki talent i odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w wielkim tourze – a przy okazji jest to dwudziesty triumf etapowy Kolumbijczyków w Vuelcie.

Swoją drogą – w 2004 roku na Calar Alto w top 25 finiszowało 22 Hiszpanów. Dziś 6. Tak nam się zmieniła Vuelta przez te kilkanaście lat.

W programie jeszcze 4 bardzo trudne etapy ze startu wspólnego, ale nie zapominajmy też o długiej czasówce. Nibali, by myśleć o triumfie, musiałby zyskać w górach grubo ponad 2 minuty. Natomiast w kontekście rywalizacji o podium trzeba uważać przede wszystkim na Keldermana. Jeśli Holender utrzyma swoją formę w górach, to w Logrono może znacząco przybliżyć się do końcowego sukcesu.

I jeszcze jedno – mógłby już ten Atapuma wygrać swój etap wielkiego touru 🙂 Lubię te jego ataki. Ale niestety – jak dotąd czterokrotnie był drugi, a do triumfu zawsze czegoś zabrakło. Jestem przekonany, że zobaczymy go jeszcze w akcji na tej Vuelcie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *