BLOG NIE TYLKO O KOLARSTWIE

CykloExpress #11

Niestety Michałowi Kwiatkowskiemu zabrakło wczoraj mocy i sprzyjających okoliczności. Polak nie utrzymał koszulki lidera w 77. edycji Paryż-Nicea.

Od peletonu odjechała bardzo liczna ucieczka (prawie 40 kolarzy), a wśród nich groźny w klasyfikacji generalnej Gilbert. Ekipa Sky musiała mocno przycisnąć na ostatnich kilometrach, by zniwelować stratę do Belga, na skutek czego tempa nie wytrzymał Kwiatkowski.
 
Niektórzy kibice są zaskoczeni faktem, że Sky pozwoliło uciekinierom zdobyć taką przewagę. Zwracam jednak uwagę, że w pierwszej grupie jechało 38 zawodników, a w peletonie tempo nadawali tylko Rowe i Narvaez. Przy takim układzie sił trudno utrzymywać odpowiedni dystans do harcowników.
 
Jeśli już doszukujemy się błędu, to może było nim w ogóle odpuszczenie tak licznego odjazdu. Ale też wyobrażam sobie jak ciężko kontrolować początek etapu, gdy do ucieczki próbuje się zabrać tak wielu kolarzy.
 
Tym bardziej, że Sky było skazane samo na siebie. Na poprzednich etapach wypracowali sobie tak dobrą pozycję, że żadna z pozostałych drużyn nie miała interesu w tym, by gonić ucieczkę. Można powiedzieć, że padli ofiarą swojej własnej siły.
 
Ot, kolarskie zawiłości taktyczne. To m. in. dlatego ta dyscyplina jest tak piękna 🙂
 
Uważam jednak, że Kwiatkowski może jeszcze liczyć na końcowe podium. Strata do Gilberta to ledwie 18 sekund, a na ostatnim etapie jeszcze wiele może się zmienić. Ale znów – wiele zależy od okoliczności…
 
Na finał tradycyjnie zaplanowano trudną, selektywną rundę wokół Nicei, która w ostatnich latach dostarczyła nam sporo fajerwerków. Dziś też może być ciekawie.
 
A jak Nicea, to oczywiście urokliwe ujęcia, czy to okolicznych wiosek przyklejonych do malowniczych wzgórz:
fot. Tim de Waele

Czy to uroczego wybrzeża przy Promenadzie Anglików:

fot. Getty Images

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *