BLOG NIE TYLKO O KOLARSTWIE

Pewna korespondencja #2

Mój Drogi Podszepcie,

bardzo jestem rad z tego, o czym mi donosisz w Twoim liście. Na siedem dni przed wyborami sytuacja wygląda obiecująco. Czołowe miejsca w notowaniach zajmują ugrupowania, które śmiało możemy nazywać naszymi sojusznikami – dzielą się tylko na sojuszników świadomych i nieświadomych (chyba nie muszę Ci mówić, że ci drudzy są dla nas znacznie cenniejsi?).

Jak możesz wykorzystać te ostatnie dni kampanii? Cóż, nie będę tutaj specjalnie odkrywczy. Jak zawsze w takim okresie musimy się postarać, by w wyborach wzięło udział jak najwięcej osób. A najlepiej – osób nieświadomych. Jak wiesz, takich w Twoim rewirze nie brakuje. Niedawne badanie pokazało, że ponad połowa Polaków nie zdaje sobie sprawy, że płaci podatek VAT. Takie osoby bardzo łatwo ulegają taniej i prostej propagandzie mediów głównego nurtu (nawiasem mówiąc, tu szczególnie muszę Cię pochwalić, Przyjacielu – nie wiem jakim cudem znalazłeś tam aż tylu dziennikarzy, którzy godzą się na wykonywanie pracy zbliżonej do prostytucji) i w ten sposób niechybnie dołączają do grona naszych sprzymierzeńców.

W swoich staraniach, Drogi Podszepcie, możesz wykorzystać dwa słowa-klucze. Pierwsze to OBOWIĄZEK. Powinieneś wpoić ludziom, że nawet jeśli przez cztery lata zupełnie nie interesowali się sytuacją ogólną, to muszą iść głosować, bo to ich OBOWIĄZEK. Oczywiście dzięki naszym wysiłkom te nieszczęsne istoty za spełnienie obowiązku uważają głosowanie same w sobie – a nie głosowanie mądre (tak jakby obowiązkiem kierowcy było jeżdżenie autem, a nie dotarcie do określonego celu, a zadaniem strażaka lanie wody, a nie ugaszenie pożaru).

Nie wiem jak Ty, ale ja świetnie się bawię, obserwując ludzi, którzy nakłaniają wszystkich wokół do wzięcia udziału w wyborach – a sami nie odróżniają podatku VAT od PIT.

Drugie przydatne słowo to PRZYWILEJ. Niech ludzie traktują głosowanie jako wyjątkową możliwość DECYDOWANIA o najważniejszych sprawach w ich kraju. Każdy głos jest tak samo ważny, tego dnia każdy obywatel jest równy. Jak można nie skorzystać z takiego PRZYWILEJU?

Drogi Podszepcie, wyobraź sobie przedsiębiorstwo, w którym każdy pracownik w równym stopniu może wpływać na najważniejsze decyzje. Głos prezesa i sprzątaczki ma taką samą wagę. W strukturach nie brakuje ludzi mądrych i kompetentnych, ale większość stanowią pracownicy szeregowi, toteż oni de facto decydują o losach tej organizacji. Nietrudno się domyślić, że dbają zasadniczo o swój interes, a nie interes firmy – nawet nie dlatego, że mają złe intencje, ale dlatego, że po prostu nie są na tyle kompetentni, by stwierdzić, co jest dla firmy najlepsze.

Chyba jeszcze nikt na świecie nie wpadł na to, by swój biznes zorganizować w tak groteskowy sposób. Tymczasem, dzięki naszej pracy, tak właśnie decydują się teraz losy poszczególnych państw. Czyż to nie wspaniałe?

Wszystko wskazuje na to, że sytuacja jest pod naszą pełną kontrolą. Pamiętaj jednak o naszych założeniach i bądź czujny do końca. Nasz Nieprzyjaciel ma tę paskudną cechę, że nigdy nie rezygnuje z walki o te nędzne istoty i będzie się starał wykorzystać każdą naszą słabość.

Serdeczne pozdrowienia z Gorącej Otchłani,

Krętacz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *